DROŻDŻOWE

sobota, 19 października 2013

Tym razem przepis zaczerpnięty z tej strony:
http://www.znajdzprzepisy.pl/click/index/8065246/?site=coffekitchen.blogspot.com
Ja musiałam więcej mąki dać niż w przepisie, gdyż ciasto się kleiło.
Bułeczki wyszły smaczne, miękkie i puszyste.
W sam raz na śniadanie.


ok. 3 szklanki mąki pszennej + 6 łyżek do zaczynu
20g świeżych drożdży
2 jajka
200ml ciepłego mleka
3/4 szklanki cukru
szczypta soli
100 g miękkiej margaryny KASIA
DODATKOWO: rodzynki i płatki czekoladowe


ZACZYN: drożdże rozkruszyć do miseczki, dodać 6 łyżek mąki + 1 łyżeczka cukru,
wlać ciepłe mleko (nie gorące). Energicznie wymieszać aż do uzyskania
jednolitej gładkiej masy przypominającą gęstą śmietanę.
Pozostawić na ok. 20 minut do podrośnięcia. Do dużej miski dodać mąkę
( na początek ok. 2,5 szklanki, reszta do podsypania), jajka, cukier,
szczyptę soli i wyrośnięty zaczyn. Całość dobrze wyrobić.
Na koniec dodać miękką Kasię i dokładnie wyrobić.
Pozostawić pod przykryciem w ciepłym miejscu na około godzinę.
Podzielić wyrośniete ciasto na 8 równych części.
Z każdej części oderwać troszkę ciasta na zrobienie łapek
a z reszty uformować jeżyka. Do każdego jeżyka robimy małe kuleczki na łapki,
spłaszczmy i nacinamy. Grzbiet nacinamy nożyczkami.
Oczy robimy z rodzynek a noski z czekoladowych płatków.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez około 20 minut.
Studzimy na kratce. Posypujemy cukrem pudrem.


sobota, 14 września 2013

W moim mieście odbyły się Dożynki województwa śląskiego.
Zagościł na nich m.in. Remigiusz Rączka,
który prezentował specjały kuchni czeskiej z okazji
obchodzonego u nas Roku Czeskiego.
Jednym ze specjałów były Langosze.
Tak bardzo przypadły mojemu synowi, że postanowiłam
zrobić je w domu. Langosze to świetna alternatywa do pizzy.
Placki ciasta drożdżowgo smaży się na tłuszczu
i układa różne dodatki które nam smakują.
U mnie zrobione na szybko z żółtym serem, sosem czosnkowym
i ketchupem :)
Chrupiąca skórka i puszyste ciasto wewnątrz placka uzależnia.
Polecam


SKŁADNIKI na 6 placków:
3 szklanki mąki pszennej tortowej
1 torebka drożdży suszonych
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
2 łyżki oleju
1 szklanka ciepłego mleka
smalec do smażenia


1. Wszystkie składniki na ciasto wkładamy do misy
i wyrabiamy aż ciasto będzie plastyczne i nie będzie klejace.
2. Pozostawiamy w ciepłe miejsce do wyrośniecia na ok. 1 godzinę.
3. Wyrośniete ciasto dzielimy na 6 równych kawałków,
pozostawiamy na 20 minut do napuszenia.
każdy kawałek rozwałkujemy lub rozciągamy ręcznie tak aby boki były grubsze.
4. Na głębokiej patelni rozgrzewamy smalec.
5.Każdy placek smażymy z obu stron na złoty kolor.
6. Wykładamy na ręcznik papierowy aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu.
7. Wykłamy ulubione dodatki i wcinamy :) 


Ja tym razem skorzystałam z przepisu z tej strony:
http://to-fiyummy.blogspot.com/2012/02/drozdzowki-z-jabkiem-orzechami-i.html
Kasia na swojej stronie ogłosiła konkurs kolejnego weekendu
pod hasłem "Orzechowy zawrót głowy",
więc takie drożdżówki idealnie do niego pasują.
Z podanego przepisu wyszło mi 12 małych drożdżówek,
idealnych do szkoły na drugie śniadanie.
Drożdżówki są puszyste, mięciutkie i proste w wykonaniu.

ZAKRĘCONE DROŻDŻÓWKI JABŁKOWO-ORZECHOWE Z NUTKA CYNAMONU
Składniki na ciasto:
3 szklanki mąki pszennej
1/4 szlanka cukru
1/2 szklanka ciepłego mleka
100g stopionej i wystudzonej margaryny KASIA
2 jajka
3 dkg świeżych drożdży
1 opakowanie cukru waniliowego 16g
FARSZ:
4 jabłka
0,5 łyżeczki cynamonu
5 łyżeczek cukru
1 łyżka margaryny KASIA
garść obranych orzechów włoskich


PRZYGOTOWANIE:

1. ZACZYN - drożdże rozkruszamy do kubka, dodajemy letnie mleko
i niepełną szklankę mąki.Energicznie mieszamy i pozostawiamy do wyrośnięcia.
2.Do miski wsypujemy 2 szklanki mąki, cukier, stopionąą KASIĘ,
całe jajka, cukier waniliowyi na koniec wyrośnięty zaczyn.
Całość wyrabiamy na plastyczną masę.
Pozostawianypod przykryciem w ciepłe miejsce na około godzinę do wyrośnięcia.
3.W tym czasie przygotowujemy farsz do drożdżówek:
Jabłka obieramy ze skórki, oczyszczy z gniazda.
Kroimy w kostkę, orzechy rozgniatamy tłuczkiem (ja dałam do woreczka śniadaniowego
i rozbiłam tłuczkiem do mięsa).4.Wszystkie składniki na farsz dajemy do garnka
i dusimy na małym ogniu, co jakiś czas mieszającdo czasu aż jabłka zmiękną
(jabłka nie mają być rozgotowane!). Studzimy.
5.Wyrośnięte ciasto wykładamy na stolnicę podsypaną mąką.
Rozwałkowujemy na roladę, wykładamy nadzienie i zwijamy w rulon.
Kroimy na kawałki około 4cm i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
6.Odstawiamy do ponownego wyrośniecia na około 30 minut.
7.Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni
i pieczemy przez około 20-30 minutna złoty kolor. Studzimy.
8.Przed podaniem możemy posypać cukrem pudrem lub polukrować. 


piątek, 05 kwietnia 2013

Ja dziś zrobiłam sobie prezencik urodzinowy
w postaci pysznego ciasta drożdżowego
które przypomina mi smaki dzieciństwa i przywołuje wspomnienia :)
Unoszący się z piekarnika zapach jabłek, cynamonu
no i waniliowa kruszonka to jest właśnie to
co lubię najbardziej :)
Dziś przetestowałam ten przepis:
http://www.mniammniam.com/Puszyste_drozdzowe__na_krupczatce-10570p.html
Ja użyłam mąki pszennej bo krupczatki nie miałam pod ręką,
ale pewnie tą wersję też wypróbuję i troszkę zmodyfikowałam przepis.
Samo ciasto bardzo łatwo się wyrabia, szybko rośnie.
Ciasto wyszło wilgotne, puszyste i bardzo dobrze wyrosło :)))
Proporcje ciasta można spokojnie wykorzystać na dużą blaszkę
z piekarnika.
Polecam gorąco !

CIASTO:
3-3,5 szklanki + 6 łyżek do zaczynu mąki pszennej
1 szklanka ciepłego mleka,
1/2 szklanki cukru,
cukier wanilinowy,
2 jajka
1 żółtko ( białko zostawiamy do posmarowania),
150 g masła lub margaryny (roztopione)
40 g drożdży
FARSZ JABŁKOWY:
2,5 kg jabłek
5 łyżek cukru
1 kopiasta łyżka cynamonu
2 kisiele cytrynowe (2x38g)
KRUSZONKA WANILIOWA:
1/2 szklanki mąki pszennej tortowej
1/2 szklanki cukru
1 opakowanie cukru waniliowego 16g
70 g stopionego i wystudzonego masła lub margaryny

1. Z mleka, drożdży , 1 łyżki cukru i 6 łyżek mąki robimy zaczyn
i odstawiamy na kilka minut do wyrośnięcia.
2. Jajka , żółtko i pozostały cukier oraz cukier wanilinowy
należy dobrze wymieszać, tak aby cukier się rozpuścił.
3. Do miski wsypać na początek tylko 3 szklanki mąki (reszta ew. przy wyrabianiu),
dodać szczyptę soli, ubite jajka i wyrośnięty zaczyn.
Wymieszać, do połączenia się składników.
4. Stopniowo wlewać rozpuszczone i wystudzone masło/margarynę i wyrabiać aż będzie plastyczne, miękkie
i nie będzie się kleić (w razie konieczności dosypać resztę mąki).
5. Pozostawiamy pod przykryciem w ciepłym miejscu na około 1 godzinę do podwojenia swojej objętości.
6. W tym czasie obrać i zetrzeć na tarce jabłka, odcisnąć nadmiar soku,
dodać cukier, cynamon i kisiele - całość dobrze wymieszać.
7. Wyrośnięte ciasto przełożyć do wysmarowanej tłuszczem
i wyłożonej papierem do pieczenia blaszki (ja użyłam blaszki o wymiarach 40x24cm mierzone z góry),
troszkę ugnieść. Posmarować pozostałym białkiem i nakłuć widelcem. Pozostawić na 20 minut
do ponownego wyrośnięcia.
8. Wyłożyć odsączone z nadmiaru soku jabłka (mogą to być dowolne owoce).
9. Masło/margarynę na kruszonkę stopić i przestudzić. Dodać cukier i mąkę i całość wymieszać.
Posypać owoce przygotowaną kruszonką.
10. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Piec około 60-70 minut.


czwartek, 07 lutego 2013

Dzisiaj TŁUSTY CZWARTEK,
więc dzielę się z Wami dziś przepisem na rewelacyjne pączki
z przepisu Margarytki !!! U mnie na śląsku mówi się kreple :)
http://margarytka.blogspot.com/2011/02/paczki.html
Ja od siebie troszkę zmodyfikowałam przepis
i dodałam więcej mąki bo ciasto się kleiło.
Ja dodałam do pączków mąkę luksusową bo taką miałam pod ręką.
Dodatkowo dla części pączków zrobiłam
polewę czekoladową a dla części lukier
i posypałam kokosem i posypką kolorową.
Ciasto na pączki idealnie wyrasta, jest puszyste
i delikatne.
To jak na razie najlepsze pączki jakie do tej pory jadłam
i pierwszy raz wyszły mi z obrączkami.
Dziękuję Margarytko jeszcze raz za przepis.

Składniki na około 25 -30 pączków (mnie wyszły 24 duże)
4 szklanki (250ml) mąki tortowej + mąka do podsypania
(ja dałam około 5 szklanek mąki luksusowej)
6 żółtek z dużych jaj
3 czubate łyżki cukru
50 g  masła
50 g drożdży
1 szklanka letniego  mleka (250 ml)
 szklanki jogurtu naturalnego (125 ml) (ja dałam maślankę)
1/2 łyżeczki soli
2 łyżki mocnego alkoholu (ja dałam spirytus)
tłuszcz do smażenia (olej, smalec)
konfitura do nadziania (u mnie różana)
dodatkowo: kokos, kolorowa posypka lub krokant

POLEWA CZEKOLADOWA (na około 12 pączków):
60g masła
2 łyżki śmietany 18%
3 łyżki kakao
3 łyżki cukru
Wszystkie składniki włożyć do rondla i podgrzewać na słabym
Ogniu ciągle mieszając aby się nie przypaliła.
Gotową polewę lekko przestudzamy i polewamy pączki,
Posypując na koniec kokosem, kolorową posypką lub kro kantem.
LUKIER (na około 12 pączków):
4 kopiaste łyżki cukru pudru
2-3 łyżki soku z cytryny
odrobina ciepłej wody
Całość dokładnie wymieszać aż powstanie gęsta jednolita masa.
Wystudzone pączki polukrować i posypać kolorową posypką lub kokosem

1. Godzinę przed przygotowaniem ciasta drożdżowego na pączki,
wyjmujemy wszystkie składniki z lodówki aby miały temperaturę pokojową.
2.Na początek przygotowujemy zaczyn tj. 3 łyżki mleka podgrzać
(mleko musi być dosyć ciepłe, bo po dodaniu jogurtu temperatura się obniży),
dodać jogurt, 1 łyżkę cukru i drożdże, dobrze rozmieszać
i zostawić do wyrośnięcia (ja garnuszek stawiam na kaloryferze).
3.Żółtka ucieramy przez około 10 minut z resztą cukru,
następnie przesiewamy mąkę (na początek radzę dać tylko część
a resztę przy wyrabianiu) wyrośnięte drożdże, letnie mleko, sól,
alkohol i całość wyrabiamy dosypując resztę mąki
(mąka ma różną wilgotność i czasem trzeba dać jej więcej lub mniej).
4.Gdy ciasto już jest dobrze wyrobione, wlewamy rozpuszczone
i wystudzone masło i ponownie dobrze wyrabiamy aby masło dobrze
wprowadziło się w ciasto (Ciasto powinno być puszyste, nie klejące się!).
5.Przykrywamy ścierką i zostawiamy w ciepłym miejscu (bez przeciągów)
do wyrośnięcia na około 60 minut do podwojenia objętości.
6.Gdy ciasto już urośnie, wykładamy je na stolnicę wysmarowaną tłuszczem
(aby nie było obtoczone mąką, bo mogłyby się palić przy smażeniu),
delikatnie odpowietrzamy.
7.Rozwałkowujemy na grubość około 2 cm i wykrawamy szklanką pączki.
8.Wykładamy na blaszce wysmarowanej oliwą i pozostawiamy do napuszenie
przez około 30 minut (gdy w domu jest chłodno, to ja czasem wkładam
do piekarnika nagrzanego do około 50 stopni C).
9.Rozgrzać tłuszcz i wkładać podrośnięte paczki
(aby sprawdzić czy tłuszcz jest dobrze rozgrzany
to wkładamy kawałek surowego ziemniaka).
10.Pączki smażymy przez około 2-3 minuty z każdej strony
na słabym ogniu. Przewracamy na drugą stronę patyczkiem do szaszłyków.
11.Usmażone pączki wyjmujemy łyżką cedzakową i wykładamy
na ręczniki papierowe aby wchłonęły nadmiar tłuszczu.
12.Gdy pączki przestygną nadziewamy je konfiturą,
najlepiej szprycą cukierniczą z wąską długą końcówką
a gdy nie macie to można użyć strzykawki.


13.Wystudzone pączki smarujemy lukrem, polewą czekoladową
lub posypujemy cukrem pudrem, kokosem, krokantem itp.  jak kto woli.



 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
O autorze
Tagi
Akcja: Nie kradnij zdjęć! monitoring pozycji Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi Odszukaj.com - przepisy kulinarne shop.4interiors.pl